Gimnazjum NR 1   im. Żołnierzy Armii Krajowej w Gryficach
72-300 Gryfice ul. Marszałka J. Piłsudskiego 1   tel. (91) 384-26-62

HISTORIA SZKOŁY

STRONA GŁÓWNA    

 

 


Z Księgi Pamiątkowej Szkoły Podstawowej nr 1 w Gryficach

   Rozdział ten w całości oparty jest na Księdze Pamiątkowej Szkoły Podstawowej nr 1 w Gryficach. Praca ta jest o tyle niesamowita, że przedstawia główne problemy z jakimi borykali się ówcześni nauczyciele w początkach edukacji w mieście Gryfice.
   W Szkole Podstawowej nr 1 w Gryficach uczy 27 nauczycieli. Najwyższą klasą jest klasa siódma. Pierwszymi mieszkańcami Gryfic byli Polacy wywiezieni na te tereny przez Niemców na roboty. Jednym z nich by ob. Miller, który pracował w niemieckiej cukrowni jako pracownik fizyczny. Bezpośrednio po (wysiedleniu) wyzwoleniu osiedli się tutaj żołnierze Armii Kościuszkowskiej wyzwalający naszą ziemię. 6 marca 1945 roku zaczęli napływać osiedleńcy z województw centralnych [poznańskiego, bydgoskiego, warszawskiego]. Od wiosny 1946 roku miasto zaczęli zasiedlać repatrianci za Buga.  

   Największy napływ ludności przypada na lata 1946 – 1950. w tym okresie ruch przesiedleńczy jest nadzwyczaj żywotny, lecz nieustabilizowanych, jednostki zmierzające do szybkiego wzbogacenia się przybywały na nowy teren celem zdobycia fortuny. Osiedlały się na pewien czas wzbogacały
i wyjeżdżały w rodzinne strony. Tak postąpił ob. Kubera. Przyjechał do Gryfic w 1945 roku
i zamieszkał na ulicy Polnej. W przeciągu roku wywiózł meble oraz urządzenia gospodarskie,
a następnie sam wyjechał. Podobnie postąpił ob. Karczewski z ulicy Bydgoskiej. Zamieszkał
w budynku, w którym była piekarnia posiadająca wszelkie urządzenia. Piekarnie uruchomił, lecz gospodarzył w niej z myślą jak najszybszego wyjazdu , co wynika z tego, ze wkrótce wyjechał sprzedając niektóre urządzenia inne zaś zabierając z sobą. Ludzie nie zadawalali się tym co posiadali. Często wyjeżdżali z niekorzyścią dla siebie na inne tereny omamieni rzekomym bogactwem krewnych lub znajomych. Po pewnym czasie jednak wracali, straciwszy niekiedy to co posiadali. Przyczyną ciągłego odpływu i napływu ludności był brak wiary w stałą przynależność ziem tych do Polski. [...] Dość znaczny wpływ na stabilizację wywierali również repatrianci zza Buga, którzy podchodzili do gospodarstw jak do swej własności. Osiedleńcy, którzy pierwsi przyjechali na teren Gryfic zajmowali nieuszkodzone, ładne jednorodzinne domy z ogrodami warzywnymi i sadami. Rolnicy obejmowali gospodarstwa, rzemieślnicy warsztaty, a ludzie o zmyśle kupieckim otwierali sklepy. Miasto zaczęło pulsować nowym – polskim życiem. Niektórzy z osiedleńców urządzali się bardzo sprytnie, zajmując gorsze mieszkania na lepsze lub z niezamieszkałych jeszcze gospodarstw zabierali sprzęt. Np. ob. Tałat przyznano mieszkanie na ulicy Szewskiej, z którego ewakuowano przedtem Niemców. Ob. Tałat weszła w posiadanie ładnie umeblowanego i dobrze wyposażonego mieszkania. Lecz wejście do domu, otoczenie oraz jego rozkład nie odpowiadał jej wymaganiom. Zamieszkała w nim kilka dni, następnie spakowała wszystkie rzeczy i przeniosła się do budynku przy ulicy Śniadeckich o ładnym wyglądzie i dobrym położeniu. Ob. Wodnicki natomiast wprowadził się do budynku kompletnie zniszczonego, który posiadał piękny ogród i sad. W przeciągu kilku lat dzięki wysiłkowi i systematycznej pracy, dom i gospodarkę doprowadził do należytego porządku. [...] Ziemie zachodnie były dla wielu osób źródłem bogactw. Obejmowali domostwa, gospodarstwa, czy też warsztaty dobrze wyposażone, doprowadzali je do ruiny i opuszczali na zawsze. W ten sposób postąpił np. ob. Rączka, który sprzedał maszyny rolnicze, zniszczył gospodarstwo, a sam wyjechał
w nieznanym kierunku [...] Do solidnych gospodarzy należy zaliczyć także ob. Bielińskiego
i Lewandowskiego, którzy zastali gospodarkę w ruinie, a zbiegiem czasu stan jej uległ poprawie. Ziemie Zachodnie były dla wielu osób źródłem bogactw. Obejmowali domostwa, gospodarstwa, czy też warsztaty dobrze wyposażone, doprowadzili je do ruiny i opuszczali na zawsze [...] W pierwszych dwóch latach wśród osiedleńców mono zarysował się antagonizm dzielnicowy. Obywatele
z centralnych województw odnosili się z rezerwą do repatriantów za Buga , uważając ich za ludzi
o niższej kulturze i niższych niższych walorach duchowych. Natomiast repatrianci nie lubili osiedleńców, gdyż widzieli w nich materialistów dążących do zdobycia jak największej fortuny.
Na tym tle dochodziło bardzo często do sąsiedzkich kłótni i nieporozumień. Zawiść doszła do tego stopnia, że żaden z mężczyzn nie ożenił się z panną zza Buga i odwrotnie [...] W mowie codziennej dało się zauważyć szczególne różnice pomiędzy poszczególnymi grupami osiedleńców.
W szczególności wyróżnia się akcent wileński. Osiedleńcy z tego województwa wtrącają do rozmowy wyrazy białoruskie oraz daje się zauważyć niegramatyczne wysławianie się [...] przykłady: ja dzisiaj robiwszy sprzątanie, Ona napiekwszy placek. Osiedleńcy z poszczególnych regionów zachowali zwyczaje związane z obrzędem weselnym i pogrzebowym. Np. osiedleńcy z powiatu Inowrocław
w dziewiczy wieczór tłuką nowożeńcom zwłaszcza pannie młodej dużo szkła tuż przed progiem, które z rannym brzaskiem państwo młodzi winni sprzątnąć. Od rychłego bowiem uporządkowania urabia się opinie młodej gospodyni. Podobny zwyczaj zachowują Poznaniacy. W przeddzień wesela krewni, znajomi oraz bliżsi sąsiedzi zwożą pod bramę panny młodej najrozmaitszy złom.[...] Osiedleńcy z wileńskiego i stanisławskiego zachowują stary zwyczaj pogrzebowy, zwłaszcza gdy chodzi o pogrzebowy, zwłaszcza gdy chodzi o pogrzeb młodej panny lub kawalera. W kondukcie pogrzebowym, tuż przed trumną idzie młodzieniec z bukiecikiem w klapie marynarki, niosąc na małej poduszeczce wianuszek mirtowy zmarłej.  

Gimnazjum nr 1 

   Bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych w okolicach Gryfic rozpoczęto tworzenie polskiej administracji, która miała służyć polskiej ludności przybywającej tu z terenów całej II Rzeczpospolitej. Wraz z napływem ludności, zwłaszcza dzieci i młodzieży zrodziła się potrzeba otwarcia szkoły, w której dorośli mogliby nadrobić zaległości w nauce przerwanej wojną a młodsi zdobywać wiedzę od podstaw. Pierwsza szkoła w Gryficach otwarta została 1 września 1945 roku
w budynku przy dawnej ulicy Zjednoczenia (obecnie ulica 3 Maja), gdzie dziś mieści się Gimnazjum nr 2 (dawniej gmach niemieckiej szkoły żeńskiej). Inicjatorem szkoły polskiej był kierownik Stefan Nowakowski. Kronika szkolna z tego okresu podaje, że: dzieci zgromadziły się w dniu tym
[1 września] na dziecińcu szkolnym zapisane do wszystkich siedmiu klas tutejszej szkoły w liczbie 64 uczniów. Od początku istnienia szkoła bierze aktywny udział w życiu społecznym miasta np.
3 maja.

   W 1946 roku urządzono akademie w Domu Żołnierza. W okresie powojennym na terenie Ziemi Gryfickiej znajdowała się olbrzymia liczba porzuconej amunicji, niewybuchów, co wpływało na poziom bezpieczeństwa ludności cywilnej, zwłaszcza dzieci. 12 kwietnia 1946 roku uczniowie szkoły
w Gryficach wzięli udział w pogrzebie 4 uczniów ze szkoły podstawowej w Rogowie [Skalin], którzy na skutek eksplozji granatu leżącego obok drogi w Dadowie [Dziadowo] W roku szkolnym 1946/1947 liczba uczących się była tak duża, że podjęto decyzję o wprowadzeniu nauki w systemie dwóch zmian. Pierwsza zmiana nosiła nazwę Szkoły nr 1, druga zmiana zaś Szkoły nr 2. Wzrastająca liczna dzieci wymusiła na władzy potrzebę zorganizowania nowej szkoły. Od września 1947 roku uczniowie
i nauczyciele dotychczasowej drugiej zmiany (Szkoła nr 2), przeszli do gmachu po szkole oficerskiej przy ulicy Obrońców Stalingradu ( ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego).

   Kronika szkolna tak opisuje to wydarzenie: radość i entuzjazm ogarnął dziatwę i grono nauczycielskie z powodu nauki i pracy we własnym budynku szkolnym. Gmach szkoły oddany został do użytkowania w 1905 roku i mieściła się w nim niemiecka szkoła wojskowa, w 1917 roku umieszczona została tu szkoła podstawowa, zaś w latach 1945 – 1947 istniała tu polska szkoła oficerska. Budynek szkoły posiadał 16 izb klasowych, sale gimnastyczną. W klasach mieszczących się na poddaszu urządzono bibliotekę, izbę harcerską, gabinet lekarski, gabinet przyrodniczy oraz pracownię prac ręcznych. W suterenie został urządzony gabinet (lekarski) fizyczny. Od początku istnienia szkoły w nowym budynku, wśród mieszkańców Gryfic upowszechniła się jej potoczna nazwa czerwona szkoła, ze względu na kolor budynku. Czerwona szkoła stanowiła przeciwstawieństwo szkoły białej (obecnie Gimnazjum nr 2) określanej tak ze względu na kolor elewacji. Nowa szkoła nosiła oznaczenie nr 1 i do dziś większość mieszkańców jest przekonanych, że jest to pierwsza szkoła w naszym mieście. Szkoła Podstawowa nr 1 powstała na bazie drugiej zmiany noszącej nazwę Szkoły nr 2, skąd więc obecna numeracja? Dyrekcja szkoły przy ulicy Zjednoczenia poproszona została przez władze o zorganizowanie nowej placówki w budynku byłej szkoły oficerskiej.
Przenosząc się do nowego budynku dyrekcja zabrała ze sobą własne pieczęcie noszące oznaczenie
nr 1. Ponieważ w okresie powojennym brakowało praktycznie wszystkiego włącznie z przyborami do pisania, wyrobienie nowych pieczęci stanowiło istotny problem. Dlatego nowa szkoła nosiła nazwę Szkoły nr 1 w Gryficach.

Gimnazjum nr 1 w 1905 roku (źródło własne)


   W roku szkolnym 1947/1948 zorganizowano szkołę ośmioklasową, co wynikało z potrzeby uzupełnienia braków w edukacji napływającej ludności, od września 1948 roku szkoła pozostawał szkołą siedmioklasową. Od momentu powołania nowej placówki przewinęło się przez nią wielu nauczycieli, którzy starali się osiągnąć jak najlepsze wyniki. Wśród nich znajdowała się Józefa Kaczorowska, która we wspomnieniach absolwentów odznaczała się subtelnością oraz umiejętnością podejścia do każdej sprawy indywidualnie. Cieszyła się szacunkiem i miłością dzieci i rodziców.
W trakcie trwania nauki w przeciągu 14 lat, ogólny procent dzieci powtarzających klasę wynosił 12,3%. W przeciągu tego okresu klasę VII ukończyło 915 osób, z czego 42,5% zdobyło wykształcenie średnie. W tym pierwszym okresie istnienia szkoły, jej głównym celem obok nauki, było utwierdzanie wśród uczniów w patriotyzmie do Ziemi Gryfickiej, a więc utwierdzania polskości tych ziem.
Szkoła swoją działalnością poprzez imprezy kulturalno – rozrywkowe i odczyty wpływała na zacieranie antagonizmów dzielnicowych wśród mieszkańców Gryfic. Od początku istnienia szkoły posiadała ona swoją bibliotekę, która pierwotnie mieściła się na parterze w jednej z klas. Prowadził ją nauczyciel Sancewicz. Od roku szkolnego 1957/1958 ze względu na brak sal lekcyjnych biblioteka przeniesiona została na poddasze. Szkoła organizowała dla mieszkańców Gryfic kursy dla analfabetów, dzięki czemu wiele osób nauczyło się czytać i pisać.

Gimnazjum nr 1 w Gryficach w 1918 roku. (źródło własne)


   1 września 1999 r. Szkoła Podstawowa nr 1 zostaje przekształcona w Gimnazjum nr 1 w Gryficach. Od tego roku gimnazjum to drugi, obowiązkowy poziom kształcenia w Polsce. Uczęszcza do niego młodzież w wieku 13-16 lat. Nauka w gimnazjum trwa 3 lata i kończy się ogólnopolskim egzaminem, od którego wyników w dużej mierze zależy wybór kolejnej szkoły. 20 września 2000 roku odbyła się oficjalna ceremonia nadania szkole imienia Żołnierzy Armii Krajowej. Tego samego dnia na uroczystej nadzwyczajnej sesji Rady Gminy podjęta została stosowna uchwała. Szkoła dziś posiada dwa sztandary – swój oraz Sztandar Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Gryficach. Młodzież ucząca się w Gimnazjum nr 1 kultywuje tradycje Polskiego Państwa Podziemnego i wychowywana jest
w duchu patriotyzmu.

Jacek Lew - nauczyciel historii

Powrót na górę strony  


© 2011 - 2012  www.gimgryf1.pl

Administrator strony: Bożena Skrzypczak Bożena Skrzypczak

Aktualizacja strony: 31.08.2013 r.