Z miśkiem pod pachą, czyli Dzień Pluszowego Misia…


Kolorowo i pluszowo dziś (24 listopada 2017r.) było na korytarzach szkoły! A dlaczego? – bo królowały tu miśki wszelkiej maści. Małe i  wielkie, grubaski i patyczaki, brązowe i kremowe… Dumnie prezentowały się na szkolnych krzesełkach, pokazywały błyszczące nosy i oczka, zaglądały do uczniowskich zeszytów, słuchały lekcji z uwagą, zawsze obok swego właściciela-przyjaciela… Niby zwyczajna zabawka, a przecież tyle w niej emocji … Czasem już wytarta, z łatkami, dziurkami, z urwanym uszkiem – a zawsze nam bliska i ulubiona. Chyba każdy miał takiego miśka-przytulaczka, a niektórzy mają takiego przyjaciela do dziś.  Ukoi smutek, da chwilę radości, pocieszy, rozgoni złe myśli… Dziś  każdy, kto przyniósł go do szkoły, nie był odpytywany, no  i miał nie lada radochę z obecności pluszowego misiaczka! To był sympatyczny, zwariowany, pluszaczkowy dzień!