Byliśmy w Wielkopolsce ! ? o koziołkach poznańskich, dębach rogalińskich i? bananowcach wspomnień parę?


Pierwsze dni kwietnia to miła niespodzianka dla naszych uczniów!  09-11.04.2017 ? odbył się wyjazd edukacyjny do Poznania  – dla pierwszo ? i drugoklasistów.  Wycieczka odbyła się w ramach ogólnopolskiego projektu  ?Centra i Schroniska Bioróżnorodności?-  dzięki wsparciu udzielonemu przez Islandię, Lichtenstein i  Norwegię poprzez dofinansowanie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Program wycieczki obejmował różnorodne atrakcje przyrodnicze i nie tylko.

36 osób łącznie z opiekunami  ( w tym grupa z Gimnazjum nr 2 ) wyruszyło z Gryfic rankiem w niedzielę 09 kwietnia. Po parogodzinnej, ale przyjemnej podróży dotarliśmy do Poznania.  Po pysznym obiedzie  udaliśmy się do Palmiarni. Towarzyszyła nam przewodniczka, pani Ania, która w ciekawy sposób opowiedziała o tym wyjątkowym miejscu. Uczniów szczególnie zainteresowała roślinność tropikalnych stref klimatycznych, zwłaszcza plamy, bambusy, kaktusy, bananowce, kakaowce i kawowce.  Sensację też wzbudziły wśród młodzieży okazy tropikalnych motyli, węże i przeróżne ryby w licznych akwariach.

Po spacerze ?w tropikach? przyszedł czas na spacer nad rzeką Wartą i po Ostrowie Tumskim ?Śródce?. Zainteresowaniem cieszyły się trójwymiarowy mural na kamienicy, prezentujący historię dzielnicy, oraz katedra, które posłużyły za tło dla pamiątkowych fotografii.

Po noclegu i pysznym śniadanku w schronisku HANKA  drugi dzień pobytu w Poznaniu  rozpoczęliśmy od zwiedzania legendarnego stadionu Lecha Poznań.  Dla wielu uczniów była to nie lada gratka, gdyż mogliśmy odwiedzić miejsca zazwyczaj niedostępne widzom i kibicom, takie jak szatnie, sala konferencyjna, loża prezydencka i loża VIP oraz ławka trenerska i rezerwowych. Po emocjonującej wyprawie po stadionie Kolejorza udaliśmy się z panią przewodnik na Starówkę. Pogoda była bardzo wiosenna,  więc z przyjemnością w samo południe przysiedliśmy na rynku i słuchając hejnału (tak, tak, nie tylko Kraków ma swój hejnał!), obejrzeliśmy trykanie słynnych poznańskich koziołków na ratuszu. Zwiedzając rynek, trzeci co do wielkości w kraju, odkryliśmy, że Neptun pyszni się nie tylko w Gdańsku, ale króluje też na poznańskiej Starówce w towarzystwie Apolla, Marsa i Prozerpiny . Wysłuchaliśmy ciekawej historii budynku z pelikanem na szczycie, czyli Pałacu Działyńskich, dowiedzieliśmy się interesujących szczegółów o budynkach kolegiaty jezuickiej, obecnej siedziby urzędu miasta. Odwiedziliśmy  jedną z najstarszych bazylik ? Farę,  wsłuchując się z uwagą w słowa pani przewodnik, która ze swadą zdradzała nam wiele informacji niedostępnych w typowych przewodnikach. Na zakończenie wędrówek po Starym Mieście podglądaliśmy wykopaliska archeologiczne i zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia z figurkami koziołków.

W drodze do nowego poznańskiego zoo zatrzymaliśmy się na Malcie przy 2,5- kilometrowym sztucznym jeziorze, na którym odbywają się m.in. zawody w kajakarstwie i wioślarstwie. Dla amatorów jazdy na nartach jest tu także całoroczny ski resort  usytuowany na południowym stoku jeziora. Wiosną i latem można szusować po zboczu z widokiem na Maltę, podziwiając przyrodę dzielnicy jezior.

W Nowym Zoo spędziliśmy całe popołudnie. Okazało się, że wśród naszych uczniów jest wielu miłośników zwierząt i zapalonych fotografów ? amatorów, którzy dużo czasu spędzali przy wybiegach,  obserwując zwierzęta, robiąc im zdjęcia i czytając ciekawe informacje na tablicach  i planszach. Dodatkowo spacer po rozległych terenach zoo umilała nam cudownie wiosenna aura, gdyż wiosna w Poznaniu wybuchła z całą okazałością, zachwyciła świeżą zielenią i kwitnącymi drzewkami owocowymi znacznie wcześniej niż w naszych morskich, chłodniejszych klimatach.

Ostatniego dnia wycieczki udaliśmy się do Rogalińskiego Parku Krajobrazowego, słuchając po drodze objaśnień pani przewodnik dotyczących różnic pomiędzy parkiem narodowym, parkiem krajobrazowym a rezerwatem. Przejeżdżaliśmy przez dolinę i rozlewiska Warty oraz przez  Wielkopolski Park Narodowy. W Rogalinie zwiedziliśmy pałac Raczyńskich, obejrzeliśmy ogrody oraz słynne, ponad 800-letnie rogalińskie dęby ? Lecha, Czecha i Rusa. Niestety, Czech ? tzw. środkowy dąb od ćwierć wieku jest martwy. Rogaliński Park Krajobrazowy to unikalne miejsce w Polsce, gdzie występują okazałe dęby szypułkowe osiągające imponujące rozmiary w obwodzie (ponad 2 m). Najpotężniejszy z nich ? Rus ? ma ponad 9 m obwodu. Z parku wygoniła nas nagła zmiana pogody i obfite opady deszczu, a nawet gradu, co upewniło nas o słuszności powiedzenia: ?Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata?. Niemniej jednak w doskonałych nastrojach i z pogodą ducha wróciliśmy do domu. To była bardzo udana wycieczka, a i wiedza nasza-o wiele bogatsza !